Wypowiedzi trenerów po meczu Grunwald – Piast

Przemysław Cecuga (prezes/trener Piasta):
– Mecz był fajny dla oka kibica. Spotkały się dwie drużyny, które potrafią grać do przodu. Wiadomą rzeczą jest, że gospodarze to czub tabeli. Przyjechaliśmy tu bez obaw, ale wiedząc, co sami sobą prezentujemy i co prezentuje gospodarz tego spotkania. Drużyna, która potrafi grać do przodu, co udowodniła dzisiaj stwarzając kilka dogodnych sytuacji. My też mieliśmy, ale Grunwald trafił dwa razy, a my ani razu, dlatego jest 2-0. Jedziemy dalej, głowa do góry, będziemy walczyć w każdym spotkaniu o zdobycze punktowe, żeby się utrzymać w tej lidze.

Zdecydowanie sytuacja z rzutem karnym była kluczowa. Wtedy miałem w głowie coś innego, aby zagrać bardziej asekuracyjnie i gospodarzom byłoby trudniej strzelić kolejną bramkę, dlatego był to przełomowy punkt w tym meczu.

Zawsze mamy dwóch wyznaczonych zawodników do karnych i podchodzi ten, który nie jest faulowany. Żaden z nich nie był faulowany, czyli jest „50 na 50”. 50 procent bierze na siebie Szymon za karnego, a 50% ja, ponieważ sam go wyznaczyłem.
 

Teodor Wawoczny (prezes/trener Grunwaldu):
– Wygraliśmy i każdy wynik taki jak dziś musi cieszyć. Jeżeli chodzi o przebieg całego spotkania, to myślę, że goście zasłużyli na remis. Sytuacji stworzyli sobie sporo, aczkolwiek o meczu przesądziła 52. minuta, kiedy Bobla nie wykorzystał rzutu karnego. Gdyby ten rzut karny był wykorzystany, najprawdopodobniej przebieg meczu byłby zupełnie inny. Taka jest piłka nożna, jak się sytuacji nie wykorzystuje, to robią to rywale.

Piłkarze z Bierunia w drugiej połowie przeważali i czekałem na dogodną kontrę. Powiedzmy sobie szczerze te sytuacje były, dwie-trzy, po których powinny paść bramki, a nie padły.

Muszę powiedzieć, że przede wszystkim jestem zaskoczony grą piłkarzy Grunwaldu. Dzisiaj byłem w zastępstwie pana Bratka, który znalazł się w szpitalu i jest po operacji. Natomiast jestem zaskoczony tym, że piłkarze Grunwaldu są tak wysoko. Na dobrą sprawę w sierpniu na tydzień przez rozgrywkami nie wiedzieliśmy czy wystartujemy. I zrobić z takiego zlepka zespół, to tylko pogratulować trenerowi Bratkowi.
 
Rozmawiał/notował: sw_franek
 

Archiwum z lat 2007-2016 jest chwilowo niedostępne. Trwają prace nad jego przywróceniem.

2003-2006 | 2007-2008 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016